Gotowanie z super książką i pozycje o wydarzeniach

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że gotowanie jest bodaj najpopularniejszym hobby w naszym kraju. Świadczy o tym ogromna i niesłabnąca popularność blogów i vlogów traktujących o kuchni i gotowaniu, a także niezliczonej ilości pozycji z przepisami kulinarnymi. Dlatego określenie: najlepsza książka kucharska, raczej trudno byłoby nadać jednej z nich, za to na określenie: doskonała, zasługuje niejedna i chyba można pokusić się o opisanie tego, czym się powinna charakteryzować.
Popisywanie się na łamach mnogością składników nie jest kluczem do sukcesu, gdyż w praktyce wygląda to tak, że później nikt takiego dania nie chce jeść. Oczywiście musi zawierać ilustracje pokazujące potrawy, gdyż świadczy to o tym, że zostały rzeczywiście przyrządzone. Powinny być czytelnie opisane, a czas podawany do długości pieczenia czy gotowania, precyzyjnie podany, a nie na chybił trafił, gdyż przy spotykanych na łamach rozbieżnych wartościach, zbyt często potrawy się nie udają i nie jest to wówczas wina gotującego.


Książki oparte na faktach a nie na mrzonkach, tylko takie można nazywać udanymi, jeżeli chodzi o sztukę kulinarną, a co do innych dziedzin literackich, z tym może być już bardziej dowolnie. Są jednak wyjątki. Wszyscy ostatnio słyszymy o przekłamaniach historycznych. O wybielaniu jednych i trywializowania ich odpowiedzialności, kosztem drugich. Literatura faktu powinna więc cechować się bazą, do której nie wolno dopisywać fikcyjnych wydarzeń albo osądów autora. Nawet zbeletryzowana, powinna opierać się na prawdzie, a wodze fantazji autor może jedynie popuścić w wypadku nieistotnych dla prawdy historycznej szczegółach.